„Toć ja się Tobie tylko śnię! Nie zapominaj o tem…” – Leśmian w Teatrze Scena

10 marca 2017 r. przedstawiciele Pracowni Historii Dramatu gościli na spektaklu Leśmian w Teatrze Scena. Rok 2017 nieformalnie otrzymał imię Bolesława Leśmiana ze względu na przypadającą 140. rocznicę urodzin i 80. rocznicę śmierci poety. Postanowiliśmy więc symbolicznie uczcić tę okoliczność w stylu iście teatralnym.

     

 

„Świat Leśmiana to tajemniczy ogród o poplątanych ścieżkach, oddychający zmysłowością i erotyzmem. Przepełniony jest bogactwem języka pełnego zagadek i objawień, w którym słowa dziwią się swoim sąsiedztwem i nakłaniają do muzycznych odkryć i poszukiwań”.

Powyższy cytat to fragment opisu spektaklu Leśmian w reżyserii Małgorzaty Kaczmarskiej [źródło: strona internetowa Teatru Scena]. Autor Klechd polskich w powszechnej świadomości funkcjonuje jako autor lirycznych ballad i zmysłowych erotyków. Warto jednak wniknąć głębiej w świat jego utworów. Uważna lektura skłania ku mnogości różnych interpretacji, Leśmian bowiem był poetą wieloznacznym i nieoczywistym. Jakie jego oblicze pokazali nam warszawscy artyści?

Przede wszystkim to Leśmian ciepły, romantyczny, oniryczny. W przedstawieniu wykorzystano teksty najpiękniejszych ballad i wierszy poety, m. in. cytowanego w tytule We śnie. Słowo, muzyka, przestrzeń sceny skrzą się bogactwem uczuć i doświadczeń – od miłosnego upojenia i ekstazy poprzez humor, ironię, zazdrość, tajemniczość aż po smutek, a nawet tęsknotę, ból rozstania, śmierć. Oniryczna atmosfera sceny wciąga niczym narkotyk, wszystkie obrazy dzieją się na pograniczu jawy i snu.

 

Ponadto – Leśmian istniejący w muzyce. Muzykę do utworów poety skomponowali Małgorzata Promińska i Grzegorz Duszak. Melorecytacje i wokalizy bardzo wyraziście eksponują melodię i rytm obecne w balladach Leśmiana. Różnorodność muzycznej stylistyki oraz instrumentarium odzwierciedlają wielobarwność świata poetyckiego – rzeczywistości pełnej baśniowości, ludowości, folkloru, ale także motywów przemijania i egzystencjalnej refleksji. Leśmian brzmi w stylu jazzowym, klasycznym, folkowym… Niesamowite wrażenie pozostawia finał spektaklu – Dwoje ludzieńków zaśpiewanych jako chorał cerkiewny. Akompaniuje kwartet smyczkowy z fortepianem, kolorystyki dodają partie fletu i dźwięki wibrafonu.

Leśmian pełen harmonii. Muzyka znakomicie koresponduje z melodią i znaczeniem słowa, w czym wyczuwam ogromną pracę interpretacyjną kompozytorów. Ważnym komponentem jest rytm – nieustannie pulsujący, wyraziście akcentowany, pełen synkop.  Leśmian traktował rytmiczność jako ważny i integralny element swojej poezji, czego świadectwem jest jego studium Rytm jako światopogląd.

 

Leśmian subtelny i naturalny. Cały urok spektaklu tkwi w prostocie scenografii i kostiumów oraz kameralności przestrzeni. Widz może w pełni oddać się kontemplacji muzyki i słowa. Nie są to łatwe warunki dla samych aktorów – wymagają bowiem od nich twórczej, świadomej i wnikliwej pracy nad tekstem i sposobem jego przekazu, artykulacją, gestem scenicznym. Dzięki temu jednak słowo poety zyskuje wartość performatywną.

Leśmian świeży i młodzieńczy. Pełen lekkości i radości pierwszych miłosnych uniesień. Jak określiła podczas antraktu prof. Jadwiga Zacharska: „Leśmian młodych ludzi”.

Oczywiście ta adaptacja jest subiektywnym przedstawieniem jednego tylko aspektu twórczości Leśmiana. Można by zarzucać aktorom interpretację uproszczoną. W spektaklu dominuje bowiem atmosfera erotycznej zmysłowości, subtelnej impresji i baśniowości. Brakuje natomiast metafizycznej głębi, problematyki śmierci i przemijania, zwątpienia w obecność Boga, wielkich pytań o sens egzystencji, estetyki turpizmu… długo by wymieniać. Tylko po co? Nie takiego Leśmiana aktorzy chcieli pokazać. Koncepcja spektaklu jest efektem ich własnych poszukiwań oraz zapisem indywidualnego doświadczenia konfrontacji z materią słowa poetyckiego. Ich Leśmian skrzy się kolorami, miłością i baśniowością, z lekka jedynie pobrzmiewają w nim nuty melancholii i nietrwałości istnienia. Od pierwszych do ostatnich brzmień spektaklu aktorzy są w swojej interpretacji autentyczni i konsekwentni, dzięki czemu przedstawienie ogląda się z ogromną przyjemnością. „Leśmian młodych ludzi” przekonuje – to najważniejsze. Dzięki temu słowo staje się żywe, działa i pozostaje w pamięci.

       

Tyle komentarza do samego przedstawienia, które wywarło na nas wszystkich bardzo pozytywne wrażenie. A po spektaklu rozmawialiśmy razem z aktorami i panią reżyser o pracy nad interpretacją Leśmiana, poszukiwaniem formy dla jego słowa, performatywności poezji. Pytaliśmy o problemy gry aktorskiej, specyfikę przestrzeni, reakcje publiczności, „dojrzewanie” koncepcji scenicznej. Okazało się, że zespół teatralny stanowią głównie… młodzi muzycy, rzemiosłem aktorskim zajmujący się amatorsko. Tym bardziej należy się uznanie za świetną, żywą grę. Pytaliśmy o genezę pomysłu muzycznej adaptacji Leśmiana – według Grzegorza Duszaka wszystko zaczęło się od wiersza Piła i jego egzaminu dyplomowego z kompozycji. Aktorzy opowiadali również o zmaganiach z materią słowa i niejednokrotnej konieczności pójścia Leśmianowi „pod prąd”, podyktowanej warunkami sceny. Rozmowa była inspirującą konfrontacją analitycznej postawy badacza literatury i teatru z żywym, performatywnym doświadczeniem aktora.

  

 Spektakl Leśmian – osoby działające:

On – Grzegorz Daukszewicz / Dawid Pokusa

Ona – Aleksandra Radwan / Katarzyna Hołtra

Wokal – Aleksandra Bogucka | Małgorzata Promińska | Katarzyna Wilgos / Katarzyna Andruszko | Grzegorz Duszak

Zespół instrumentalny w składzie: Piotr Iwański (instrumenty klawiszowe), Agata Krystek (skrzypce), Bernadetta Wieczerzyńska (wiolonczela), Dominika Kotlicka (altówka), Michał Mościcki (kontrabas), Łukasz Jankowski (flet poprzeczny), Radosław Mysłek (perkusja).

Muzyka – Małgorzata Promińska | Grzegorz Duszak

Scenografia – Marek Chowaniec 

Kostiumy – Anna Adamek

Charakteryzacja – Honorata Godlewska 

Konsultacja choreograficzna – Weronika Pelczyńska

Osobiście polecam spektakl jako przyjemną, pełną pozytywnych emocji formę rozrywki na weekendowy wieczór. Miłe wrażenia gwarantowane. Nie zapomnijcie tylko wrócić ze świata baśni i snu!

____________________________________________________________________________________

Dla Pracowni Historii Dramatu – Joanna Dobrowolska

Zdjęcia ze spektaklu pochodzą ze strony WWW Teatru Scena. Pozostałe autorstwa mojego i Agnieszki Skórzewskiej-Skowron